Kliknij tutaj --> 🛷 scenariusz rozmowy o podwyżkę

Taka wiedza będzie cenna podczas rozmowy z dyspozytorem przy wezwaniu pomocy medycznej, gdy będziesz dzwonił pod numer 112 lub 997/999/998, jeśli nie ma zagrożenia życia lub zdrowia, nie przenoś poszkodowanego w inne miejsce, ponieważ nie wiesz, czy nie pogorszy to stanu jego zdrowia. W tym artykule znajdziesz ponad 10 praktycznych porad, jak przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej — pod względem merytorycznym, organizacyjnym i psychicznym. Dzięki temu ograniczysz stres i zrobisz dobre wrażenie na swoich rozmówcach. Stwórz skuteczne CV w kilka minut. Wybierz profesjonalny szablon CV i szybko wypełnij wszystkie Niestety w Polsce przedsiębiorcy nie potrafią rozmawiać z pracownikami o podwyżkach, bądź bardzo często nie chcą ich po prostu dawać. Jakby nie patrzeć, jest to ich kosztem. Jednak jeżeli Ty zarabiasz od trzech lat tyle samo i starcza Ci zdecydowanie na mniej niż jeszcze dwa lata temu, musisz podjąć kroki zmieniające ten stan Eksperci podpowiadają, jak skutecznie, a zarazem „po kobiecemu” rozmawiać o podwyżce. Gdy aktorka Robin Wright, grająca u boku Kevina Spacey w serialu „House of Cards” zażądała od producentów równego traktowania pod względem finansowym, media spekulowały, że mogła zarabiać za jeden odcinek serialu ok. 420 tys. dolarów O GATKACH – proste rozmowy o trudnych sprawach SCENARIUSZ SPOTKANIA EDUKACYJNEGO DLA RODZICÓW Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę ul. Walecznych 59 03-926 Warszawa tel. 22 616 16 69 biuro@fdds.pl fdds.pl Autorzy: Zuzanna Czerwińska, Nina Kilińska-Chłystek Korekta: Sylwia Romańczak Layout: Ewa Brejnakowska-Jończyk, www.ewa-bj.pl Site De Rencontre Totalement Gratuit Au Quebec. STRONA GŁÓWNA Biznes i technologie Jak rozmawiać o podwyżce? Pracownicy wolą zmienić pracę, niż prosić Autor: PAP Data: 15-02-2022, 14:08 Pracownicy boją się pytać o podwyżki, często wolą zmienić pracę, niż porozmawiać z szefem o podniesieniu zarobków - ocenili eksperci rynku pracy podczas prezentacji wyników Monitora Rynku Pracy Instytutu Badawczego Randstad. Pracownicy wolą zmienić pracę, niż prosić o podwyżkę; fot. Unsplash Podwyżki w pracyW badaniu 50 proc. pracowników powiedziało, że spodziewa się podwyżki na początku roku. Jednocześnie 42 proc. nie zamierza o nią prosić przełożonych, bo uważa, że byłoby to przez szefa źle odebrane i obawia się jego reakcji. Niemal co trzeci badany planuje rozmawiać o podwyżce, w większości motywując to inflacją (65 proc.). Połowa ankietowanych uważa też, że podwyżki im się należą ze względu na wysoką jakość wykonywanej przez nich mówił podczas wtorkowej konferencji Mateusz Żydek z Randstad, choć w 45 proc. ankietowanych przyznało, że otrzymało podwyżkę, to mogły być one skonsumowane przez inflację. Dalsza część artykułu (85%) jest dostępna dla zarejestrowanych subskrybentów serwisu, którzy wykupili dostęp do usługi "Strefa premium". lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie Powiązane tematy: Największy wzrost wynagrodzeń jest w IT Polskie firmy otwierają się na Azjatów. Nie tylko z krajów byłego ZSRR Polskie firmy otwierają się na Azjatów Krótszy tydzień pracy w Polsce. To kwestia czasu? Czterodniowy tydzień pracy to przyszłość? Politycy PO są za! Pracodawcy popierają ostrożny wzrost wynagrodzeń w 2023 Holendrzy pracują w ciągu życia najdłużej w UE; Polacy poniżej średniej Uzbekowie alternatywą dla Ukraińców na rynku pracy? Szansą kryzys w Rosji Nowy trend na rynku pracy. Biedronka wśród pionierów Maląg: Ukraińcy nie zabierają Polakom miejsc pracy Słyszysz i czytasz, że Polki i Polacy zarabiają coraz więcej. Chciałabyś, aby to samo można było powiedzieć o Tobie? Przygotuj się i spróbuj wynegocjować podwyżkę. Oto instrukcja jak sprawić, aby na Twoje konto wpływała wyższa pensja. Emocje w kąt – przede wszystkim liczby Zanim poprosisz szefa lub szefową o rozmowę przygotuj listę mierzalnych efektów swojej pracy. Mierzalnych, czyli wyrażonych w liczbach bezwzględnych lub procentach. Jeśli nie masz takich danych lub specyfika Twojego stanowiska pracy nie umożliwia zdobycia tego typu informacji to przygotuj listę Twoich niemierzalnych zasług np.: na podstawie rozmów z Klientami zainicjowałam zmiany w ich obsłudze, usprawniłam obieg informacji wewnątrz firmy, zasugerowałam zmiany w systemie informatycznym, które wpłynęły na szybkość podejmowania decyzji oraz ich efektywność. Podwyżkę negocjuj zawsze podczas osobistego spotkania Zależy Ci na szybkiej podwyżce? Zapewne tak, ale pamiętaj, że decyduje o niej Twój szef lub szefowa. Z tego powodu poproś osobę decyzyjną o rozmowę na ten temat i czekaj na wyznaczenie terminu. Możesz poprosić np. o rozmowę w ciągu najbliższych 10 – dni, jeśli nie otrzymasz zaproszenia na spotkanie w tym terminie delikatnie przypomnij swoją prośbę. Szanse na pomyślny przebieg rozmowy będą większe jeśli odbędzie się ona w dogodnym terminie dla Twojego przełożonego, który przeznaczy czas na spotkanie ze skonkretyzowanym tematem i celem. Przebieg rozmowy o podwyżkę Najprawdopodobniej w czasie negocjacji padną 3 pytania – dlaczego, ile, oraz co więcej? Dlaczego chciałabyś otrzymać podwyżkę? Odpowiadając na to pytanie wspomóż się przygotowaną wcześniej listą, ale nie czytaj tylko mów „z głowy” utrzymując kontakt wzrokowy ze swoim interlokutorem. Ile więcej chciałabyś zarabiać? Odpowiedź lepiej wyrazić w kwocie bezwzględnej niż mówiąc np. 10% więcej – Twój szef lub szefowa nie musi pamiętać ile zarabiasz w tej chwili. Precyzja jest wskazana – określ czy podana przez Ciebie kwota jest kwotą netto czy brutto. Odpowiadając na to pytanie miej z tyłu głowy, żeby nie przeszarżować ze swoimi oczekiwaniami – odrób prace domową i spróbuj dowiedzieć się ile zarabia się na podobnym stanowisku w konkurencyjnych firmach. Co więcej możesz zrobić dla firmy? Odpowiadając na to pytanie podkreśl, że chcesz rozwijać swoje umiejętności oraz zwiększać kompetencje i masz nadzieję, że przyniesie to wymierne korzyści dla firmy. Negatywny scenariusz Niestety nie zawsze pracodawcy mogą lub chcą zaoferować pracownikom podwyżki. Jeśli mimo Twoich argumentów odpowiedź brzmi „nie” to poproś osobę decyzyjną o 2 rzeczy: uzasadnienie dlaczego w tej chwili nie możesz dostać podwyżki oraz wyznaczenie horyzontu czasowego, w którym będziesz mogła ponowić swoje starania o wyższą pensję. Nie pokazuj rozczarowania, ani tym bardziej zniechęcenia. Pamiętaj, że „panta rhei” – wszystko płynie, wszystko się zmienia i na pewno będziesz miała możliwość ponownie zawalczyć o swój cel. Przy kolejnej próbie także pamiętaj o posługiwaniu się językiem korzyści dla pracodawcy oraz wspieraj się swoimi skonkretyzowanymi osiągnięciami zawodowymi. Prędzej czy później każdego z nas czeka w pracy ten moment. Dzień, w którym przystąpimy do negocjowania wynagrodzenia. O ile w dużych firmach, które mają wypracowane ścieżki kariery i system ocen pracowniczych, tego typu rozmowy odbywają się w z góry zaplanowanym czasie, o tyle poza korporacjami sprawa nie jest taka oczywista. Co oznacza, że trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, by móc zawalczyć o lepsze warunki zatrudnienia. Jak się do tego przygotować? Kiedy i jak negocjować wynagrodzenie, jak rozmawiać o podwyżce? Sprawdź. Kiedy prosić o podwyżkę? Odpowiednie przygotowanie do rozmowy o podwyżceSłowem kluczem, które może przybliżyć Cię do osiągnięcia negocjacyjnego sukcesu, jest PRZYGOTOWANIE. Na rozmowę o podwyżce nie warto iść na żywioł, z nastawieniem, że będzie, co ma być. To proszenie się o odtrąbienie porażki 😉Lepiej przemyśleć sobie przebieg negocjacji i zaopatrzyć się w niezawodny oręż: argumenty za przyznaniem podwyżki, które będą nie do z rozmową o podwyżce jest trochę jak z teatrem. To gra, kto wykreuje na tyle przekonującą postać, że zaskarbi sobie sympatię i podziw widowni i zasłuży na oklaski. Czy słyszałaś o spektaklu teatralnym, który jest wystawiany bez licznych, poprzedzających premierę prób?No właśnie 🙂 I tak też podejdź do swoich negocjacji w swojej zawodowej historii byłam po obu stronach barykady. Wcielałam się i w rolę osoby, która stara się o uzyskanie podwyżki, jak i w rolę przełożonej, która wysłuchuje argumentów pracownika i daje ostateczną rekomendację co do przyznania dzisiejszy poradnik potraktuj jako zestaw sprawdzonych przeze mnie na własnej skórze metod. Ty też możesz zrobić to dobrze. Zaczynamy!Nie zakładaj, że podwyżka pojawi się samaTak jak wspomniałam we wstępie, w dojrzałych organizacjach funkcjonują wypracowane na przestrzeni lat systemy ocen pracowniczych. Ale w mniejszych firmach lub takich, które dopiero się rozwijają i porządkują swoje struktury (np. start-upy), nie jest tak różowo. Opisy ścieżek rozwoju pracowników i stawianych im wymagań często są w powijakach – lub nie istnieją takim wypadku dobrze jest kierować się zasadą: nie zapytasz, nie dostaniesz. Przedstaw szczerze cel kobiety, mamy tendencję do wykonywania mrówczej pracy, ponoszenia wielu poświęceń… I nie chwalenia się tym faktem. Istne mistrzynie przemilczania 😉Linda Babcock, która wykłada ekonomię na Carnegie Mellon University, twierdzi w swojej w książce „Women Don’t Ask” („Kobiety nie proszą”), że kobiety proszą o podwyżkę i awans o 85 % rzadziej niż mężczyźni i przeciętnie chcą o 30 % mniej niż rzadziej mają opory, by mówić głośno o swoich sukcesach. A to błąd, bo cichą myszkę, choćby dawała z siebie i 200%, mało kto zauważy. Pora odstawić skromność na bok i nauczyć się doceniać własne tego samego powodu nie ma co liczyć, że nasze wysiłki zostaną zauważone i nagroda za nie spadnie jak manna z nieba. Chcesz podwyżkę, bo uważasz, że na nią zasługujesz? ZAWNIOSKUJ o nią! Celowo używam tu formę “zawnioskuj o podwyżkę” a nie “poproś”. W proszeniu jest zaszyta niepewność. Zdanie się na czyjąś łaskę, bierność. Postawa “zaakceptuję, co przyniesie mi los”.A w negocjacjach pensji trzeba twardo stawiać na swoim. Pokazywać i swoją postawą, i za pomocą języka, którym operujemy, że jesteśmy pewne siebie. Wiem, że zasługuję na podwyżkę, więc o nią blokujące Cię przekonania i stereotypyCzasami są to nieuświadomione kalki zachowań czy oczekiwań, w które same pokornie się dopasowujemy. Efekt? Chciałybyśmy prosić o podwyżkę, ale boimy się. Czego? A choćby tego, że “co inni powiedzą”.Tak jak wymieniona przeze mnie już skromność. Z pokolenia na pokolenie wpajano nam, kobietom, że to cnota niewieścia. Może za czasów rycerskich i tak, ale we współczesnym świecie i na rynku pracy to jedynie kula u skromności nie mamy zbyt wielu korzyści. Skromnością nie zapłacimy rachunków i nie napełnimy garnków. Co najwyżej pozwolimy na to, by nas ignorowano i może boisz się, że “brawurowa” w Twojej ocenie prośba o podwyżkę przyczyni się do przyklejenia Ci łatki kobiety roszczeniowej, wyrachowanej, nielubianej się i stawianie warunków jest takie “niekobiece”… Ale wiesz co? Tak naprawdę to baaardzo mało prawdopodobne, że ktokolwiek w Twoim otoczeniu tak pomyśli. A nawet jeśli – to problem tej osoby, nie pokonać podobne destruktywne myśli?O ograniczających przekonaniach dotyczących zarabiania pieniędzy przeczytasz w tym tutaj znajdziesz ćwiczenie, dzięki któremu na spokojnie przeanalizujesz źródło swoich lęków i rozpiszesz, jak chcesz stawić im czoła. Opracowałam je w kontekście zmiany podejścia do oszczędzania pieniędzy, ale doskonale też się sprawdzi w przypadku “wewnętrznego hamulcowego” przy staraniach o podwyżkę 😉Wybadaj wewnątrz firmy wysokość wynagrodzenia innych pracownikówCoraz częściej w mediach podnoszona jest kwestia jawności wynagrodzeń. Wiele grup i związków zawodowych domaga się ustawowych rozwiązań. Według nich osoby zajmujące te same stanowiska powinny mieć pełny wgląd w panujące w firmie stawki. Wtedy szybko można byłoby reagować na patologiczne sytuacje. Np. nie dające się racjonalnie wyjaśnić dysproporcje w wielkości to, gdy spojrzymy na publikowane ogłoszenia o pracę, wysokość wynagrodzenia wciąż stanowi finansowe tabu. Mało który pracodawca podaje widełki wynagrodzeń. Głównie dzieje się tak w branży IT, bo w niej panuje od wielu lat zacięta walka o specjalistów. Co więcej, w wielu umowach o pracę wciąż pojawiają się klauzule o konieczności zachowania tajemnicy w kwestii więc pracodawca może Cię pociągnąć do odpowiedzialności, gdy dowie się, że ujawniłaś komuś z pracy wysokość swojego wynagrodzenia, bądź gdy dopytujesz innych pracowników o wysokość ich teorii, bo w praktyce zatrudnieni często bardzo dobrze orientują się w stawkach kolegów i koleżanek. Grunt, by dowiadywać się dyskretnie i nie wyskoczyć podczas rozmowy o podwyżce z argumentem, że wiesz, ile zarabia koleżanka Kasia i że też Ci się tyle o tym, ile na takim samym lub podobnym stanowisku zarabiają inne osoby w firmie, stanowić może dla Ciebie dobry punkt odniesienia w ocenie, czy mocno “odstajesz od normy”. Wtedy wiesz, o jakiego rzędu podwyżkę możesz raporty wynagrodzeń publikowane w InternecieWiedza o tym, ile zarabia się w Twojej firmie jest cenna, ale będzie jeszcze bardziej przydatna, gdy zestawisz te dane z sytuacją panującą na rynku pracy. Warto rozeznać się, jak w innych firmach nagradzani są specjaliści na Twoim stanowisku, z Twoimi umiejętnościami, stażem pracy tego typu publikowane są np. na portalach czy takiej analizy wynagrodzeń swego czasu przeprowadziłam we wpisie Nauka programowania dla kobiet, czyli kobieta w IT krok po informacji o widełkach płacowych na danym stanowisku, uwzględniając takie zmienne, jak:wielkość firmy,lata zatrudnienia,wymagane kompetencje, sytuację ekonomiczną firmyJaka jest aktualna kondycja ekonomiczna firmy? Czy firma ma kłopoty finansowe, zmaga się z długami? Czy właśnie utraciła szansę na nowy kontrakt? A może wypowiedzenie złożył kluczowy, strategiczny, wieloletni klient?Jeśli zawnioskujesz o znaczącą podwyżkę w czasie kryzysu w firmie, nic nie ugrasz. Usłyszysz “musimy poczekać na sprzyjające warunki”. Co innego, jeśli firma funkcjonuje bardzo dobrze, jej wyniki sprzedażowe idą w górę, podpisała kontrakt na duże zlecenie wbić się w odpowiedni moment, by zwiększyć swoją szansę na negocjacyjny listę swoich mocnych stron i osiągnięćNie ma mowy o dobrym przygotowaniu się do rozmowy o podwyżce bez świadomości tego, jakie masz asy w rękawie. Co sprawia, że jesteś dla firmy wartościowym pracownikiem? Jakie kompetencje posiadasz? Do zbadania Twoich talentów, umiejętności i mocnych stron możesz wykorzystać analizę SWOT oraz testy że pracodawcę interesuje przede wszystkim perspektywa biznesowa. W związku z tym odpowiedz sobie też na pytania:co dotychczas udało Ci się osiągnąć?czy i co zyskała dzięki temu firma?jaki jest Twój wkład w jej rozwój?Protip:U swoich poprzednich pracodawców prowadziłam specjalny plik excela, w którym opisywałam mniejsze i większe sukcesy. Nawet wtedy, gdy wydawały mi się z początku nieistotne, to w kolejnych miesiącach ich znaczenie dla mnie i firmy mogło gdy ukończyłam ważny dla mojego stanowiska kurs i uzyskałam certyfikat, wpisywałam to do tabeli z komentarzem, jak zyskała na tym także “rejestr” dokonań warto prowadzić na bieżąco, regularnie. Próba stworzenia go na pięć minut przed rozmowami o podwyżce może być trudna. Pamięć jest zawodna i po pewnym czasie po prostu może człowiekowi wylecieć z głowy, że w ogóle ma za co sobie pogratulować! Zwłaszcza, gdy ktoś ma tendencję do umniejszania swoich zasług…Dobrze poznaj swojego szefaTen punkt może się na początku wydawać dziwny, albo nawet źle się kojarzyć. Bo niby co, masz się podlizywać swojemu szefowi, nadskakiwać mu? Nieee, nic z tych rzeczy!Chodzi po prostu o to, byś zdawała sobie sprawę, co Twój przełożony ceni u pracowników, na czym mu obecnie zależy w biznesie. A w związku z tym, w jakim kierunku powinnaś pokierować swój rozwój zawodowy. Podczas rozmowy o podwyżce będziesz wiedzieć, na co kłaść szczególny akcent, mówiąc o swoich zasługach dla oczekiwania swojego szefa, wartości, które są dla niego najwyżej w hierarchii, łatwiej będzie Ci dopasować do niego sposób narracji i dobrać trafne stawkę minimumPrzygotowanie do rozmowy o podwyżce oznacza, że wiesz, ile chcesz zarabiać. Nie bierz kwoty z sufitu, tylko ją sobie skalkuluj. Jeśli prowadzisz budżet domowy, zadanie masz ułatwione. Zwróć uwagę na to:ile wynoszą Twoje obecne koszty życia,jak kształtuje się inflacja i jak wpływa na Twoje wydatki,jakie większe finansowe przedsięwzięcia planujesz w ciągu najbliższych 2-3 lat (zakup domu? remont?),ile pomimo powyższego chcesz odłożyć na budowę finansowej poduszki bezpieczeństwa, już idąc na rozmowę o podwyżce na pewno musisz wiedzieć, jakie jest dla Ciebie absolutne minimum. Takie, dzięki któremu budżet i Twoje plany będą na styk, ale dadzą się zrealizować. Gdy szef zapyta Cię o Twoje oczekiwania, nie kręć i podaj kwotę, która jest wyższa od tego odpowiedni moment na rozmowęZazwyczaj dobrym momentem na podjęcie rozmów o podwyżce jest zakończenie kwartału lub roku finansowego w firmie. Pod koniec roku planowany jest budżet na kolejne 12 temu zwiększysz szansę, że pracodawca będzie bardziej elastyczny podczas negocjacji wynagrodzenia. Bo na więcej będzie mógł sobie pozwolić i w porę uwzględnić te koszty w przyjdzie do ustalania terminu spotkania, zapytaj przełożonego o konkretną datę i zaproponuj, że to Ty ogarniesz szczegóły spotkania. Czyli wyślesz zaproszenie w programie pocztowym, zarezerwujemy salkę. Zdejmij mu to z głowy, bo pewnie i tak “zapomni”.Postaraj się także ustalić korzystną na dla Ciebie porę spotkania. Zaplanowanie go na piątek, na koniec dnia może działać na Twoją niekorzyść. Zarówno Ty, jak i przełożony będziecie wyczerpani całym tygodniem pracy. Wasze myśli zaprzątać będzie głównie chęć szybkiego zakończenia spotkania i szybki powrót do momentem na zgłoszenie się po podwyżkę jest także zamknięcie z sukcesem ważnego projektu, w który byłaś zaangażowana. Dzięki temu na gorąco, świętując w firmie sukces, możesz uszczknąć dla siebie większy kawałek torta 😉Jak rozmawiać o podwyżce – przewodnik krok po krokuZastanów się, o co może zapytać pracodawcaNikt nie jest rzecz jasna jasnowidzem, ale warto sobie w ramach ćwiczenia przeprowadzić sesję “co by było, gdyby”. Pomyśl, o co mógłby zapytać Twój szef? Czym mógłby próbować Ciebie zaskoczyć? Czy istniej jakiś niwygodny dla Ciebie temat? Czy np. jesteś z kimś w firmie skonfliktowana?Jeśli tak, wypisz sobie takie zagrożenia i jak mogłabyś wybrnąć z niewygodnych pytań. Czasem część z nich udaje się odwrócić na naszą takiej sytuacji Pracodawca dofinansował Ci kurs zawodowy, który kończy się egzaminem i certyfikat to dla niego ważna sprawa. Jest tylko garstka specjalistów w kraju, którzy mogą się nim pochwalić. Ranga firmy urosłaby w oczach jej klientów, gdyby wśród pracowników pojawiła się osoba z takim uczestnictwa w kursie, do dzisiaj nie zdałaś tego egzaminu. Szef może zacząć powątpiewać, czy warto było płacić za Twoje szkolenie. Będzie drążyć, co jest powodem Twojego zwlekania z przystąpieniem do jeśli użyje tego jako argumentu, że nie zasługujesz na podwyżkę, bo nie wykorzystałaś danej Ci szansy, a zainwestowane w Twoje kształcenie pieniądze nie zwróciły się firmie?Zbijasz jego argument zwracając uwagę, że w ostatnim kwartale zwolniły się z Twojego działu dwie osoby. Bez słowa sprzeciwu przejęłaś ich obowiązki. Wiązało się to z licznymi nadgodzinami, za które w dodatku nie miałaś dzięki Twojemu wysiłkowi wyniki firmy nie uległy pogorszeniu. Klienci nie odczuli braku tych 2 osób. Ceną za taką harówkę było dla Ciebie permanentne zmęczenie, nie czułaś się na siłach, by przystąpić do egzaminu z jasnym umysłem i w pełni skupiona, co masz jednak zamiar nadrobić w ciągu nadchodzącego ten sposób wybroniłaś się z zawoalowanego zarzutu lenistwa i utopionych kosztów. W dodatku pokazałaś swe bohaterskie scenariusz rozmowyJak rozmawiać o podwyżce wynagrodzenia? Przede wszystkim mów:zwięźle, konkretnie, nie owijaj w bawełnę i nie oblekaj swojego przekazu w zbytnią skromność,spokojnie – wyłącz emocje, nie mów w błagalnym czy podenerwowanym tonie,bez szantażowania. Nie stawiaj ultimatum: “taka i taka podwyżka teraz, albo odchodzę!”. Nie powołuj się na lepsze warunki w konkurencyjnej firmie, jeśli nie masz u tego konkurenta nic ustalonego i “klepniętego” np. listem intencyjnym 😉Czy to ci się podoba, czy nie, aby powyższe udało się Ci osiągnąć – i nie chcesz zapomnieć przy tym o niczym ważnym – musisz sobie przećwiczyć scenariusz to zrobić przed lustrem, na głos. Możesz też całą scenę po prostu odtworzyć w myślach. Albo opowiedzieć bliskiej Ci osobie, jak sobie wyobrażasz przebieg rozmowy o podwyżce. Jak zazwyczaj po prostu robiłam sobie notatkę, listę wypunktowaną, taką agendę krok po kroku, co chcę powiedzieć. Poza tym nie widzę nic złego w tym, by na rozmowę o podwyżce zabrać ze sobą sporządzone notatki (wspomniany SWOT, lista dokonań w excelu). To żadna ujma na moim przypadku działało to zawsze na moją korzyść. Druga strona widziała, jak dobrze jestem przygotowana do negocjacji, jak liczne zebrałam argumenty i jak solidnie sobie wszystko przemyślałam. I że jestem pewna tego, co chcę osiągnąć 😉Jak negocjować podwyżkę – zbierz dodatkowe argumenty, które działają na Twoją korzyśćTwoje dokonania w pracy czy też podniesienie kwalifikacji nie są jedynymi kartami przetargowymi, które możesz wykorzystać podczas negocjacji podwyżki. Zastanów się nad innymi pozytywnymi aspektami. Przykładowa lista poniżej 🙂Dzielenie się wiedzą z innymi pracownikami (np. występowałaś w roli tzw. trenera wewnętrznego, zorganizowałaś specjalistyczne szkolenie).Zaangażowanie w inicjatywy wewnątrz firmy (akcje charytatywne, marketingowe itp.).Bardzo dobre relacje ze współpracownikami i klientami (zbieraj pozytywny feedback od nich na bieżąco).Pomysły na dalszy rozwój firmy, jej usług lub produktów (przygotuj listę, co udało Ci się zainicjować i przyniosło profity).Przejęcie nowych obowiązków i sprawne wdrożenie się w nie (np. w obliczu braków kadrowych w firmie)Jesteś tuż przed przydzieleniem Ci wymagającego przedsięwzięcia (np. projekt obarczony dużą odpowiedzialnością)Drastyczne niedostosowanie wysokości wynagrodzenia do trendów rynkowych, zwłaszcza gdy firma cierpi na wysoki wskaźnik rotacji nie stanowi dobrego argumentu za przyznaniem podwyżki?Istnieje szereg argumentów, których lepiej nie używać podczas rozmowy o podwyżce. Mogą one sprawić, że stracisz w oczach pracodawcy i przestanie Cię traktować jak rzeczy mogą być dla Ciebie ważne i w środku może aż Ciebie palić, by wyrzucić je z siebie Twojemu szefowi prosto w twarz, ale nie daj się ponieść emocjom. Uleganie emocjom i okazywanie tego stawia Cię na słabszej pozycji osobistaTakie sprawy prywatne, jak planowanie ślubu, remontu mieszkania, wysłanie dzieci na drogie zajęcia pozalekcyjne, kosztowna rehabilitacja itp. to powody, które – mówiąc brutalnie – niewiele obchodzą Twojego przełożonego. To są Twoje osobiste pobudki, które nic nie mają wspólnego z argumentami rozmowach o podwyżce Twoim zadaniem jest przekonanie przełożonego, że jesteś wartościowym pracownikiem, że Twoje działania przynoszą firmie wymierne korzyści, a nie lamentowanie, jak jest Ci że Twoja pensja od dawna odbiega od standardów rynkowych i ledwo wiążesz koniec z końcem. Jeśli tak, to… Co tu jeszcze robisz? 😉Problemy finansoweJak poprzednio… Aktualnie inflacja galopuje, koszt zaciągniętych kredytów rośnie. Ale znów – co to obchodzi Twojego szefa? Dlaczego on ma finansować Twoje długi? To żaden argument. A już w ogóle, gdy jest to jedyny Twój swoich obowiązkówPozytywny stosunek do pracy i wykonywanie powierzonych zadań to z pewnością Twoja zaleta, ale zbyt słaby argument w negocjacjach o wyższe wynagrodzenie. W końcu zatrudniając się na dane stanowisko, zobowiązałaś się, że wykonasz przypisane Ci zadania za określoną kwotę. To, że robisz, co masz robić, to żadne wielkie halo, tylko… No właśnie – Twój pracowniczy pracySam w sobie nie stanowi mocnego argumentu, chyba że: jesteś niszową specjalistką, która posiada know-how w takim obszarze działania firmy, którym nie może się poszczycić żaden inny zatrudniony w niej pracownik. Czyli Twoje stanowisko jest ważne dla dalszego funkcjonowania firmy i jej rozwoju;wraz ze stażem poszerzasz swoją pulę obowiązków, angażujesz się w inicjatywy wewnątrzfirmowe, zmianie ulega Twoje stanowisko – awansujesz.“Dawno nie dostałam podwyżki!”Podobnie jak w przypadku długiego stażu pracy – upływający czas nie jest automatycznie oznaką, że coś się komuś że jest wybitnym pracownikiem i w jakiś sposób, dokonując niemożliwego, zasłużył sobie na wyróżnienie w formie wiedzieć, czy firma ma określone zasady przyznawania podwyżek. Dobrze jest je poznać w momencie zatrudnienia się i pamiętać o przedstawianych wtedy terminach. Jeśli pracodawca informuje, że po pozytywnym przejściu okresu próbnego nie podwyższa pensji – a Ty zgadzasz się podjąć w tym miejscu pracę – to zgadzasz się na taką gdy informuje, że pierwsze rozmowy podwyżkowe odbywają się po upływie 2 lat od chwili zatrudnienia. Jeśli tak, to gdy po roku zaczniesz się dąsać z powodu braku podwyżki, nie wypadasz w oczach szefa innych osób zatrudnionych w firmie na podobnych lub tych samych stanowiskachWeź pod uwagę, że powołując się otwarcie na wysokość cudzego wynagrodzenia, de facto nie wiesz, czym wyższa pensja tej osoby jest podyktowana. Jakie jest jej doświadczenie, wykształcenie? Może posiada rzadkie, a ważne dla firmy kompetencje i wiedzę specjalistyczną i jest traktowana przez zarząd firmy jako inwestycja w dalszy rozwój organizacji?No i jeśli w firmie nie ma kultury jawności wynagrodzeń, używając tego typu argumenty możesz wpędzić siebie w niepotrzebne kłopoty i podwyżki nie poszły po Twojej myśli – co teraz?Czasem tak bywa, że pomimo dobrego przygotowania, mocnych argumentów i zgody z pracodawcą co do tego, że należy Ci się podwyżka, nie udaje się wywalczyć wymarzonej wtedy? Przede wszystkim, nie dawajmy za wygraną. Zawsze istnieje szansa, że uda Ci się ugrać jakieś dodatkowe, pozapłacowe korzyści. Zastanów się, co mogłoby Ci zrekompensować niższą kwotę. Zaproponuj np. alternatywę:jednorazową premię uznaniową,zwiększenie puli dni płatnego urlopu,przyznanie indywidualnego benefitu pracowniczego (np. własny laptop, telefon),przeniesienie wewnątrz firmy na inne stanowisko,elastyczne godziny pracy, możliwość częstszej pracy zdalnej,opłacenie przez firmę kursu lub szkolenia, które podniesie Twoje co w sytuacji, jeśli w ogóle nie wywalczysz żadnej podwyżki?Nie odpuszczaj tak łatwo! Jeśli coś dla Ciebie w trakcie rozmowy było niejasne, niedopowiedziane, to poproś przełożonego o jednoznaczne uzasadnienie decyzji wysłuchaniu powiedz, że rozumiesz powody, dla których aktualnie nie możesz liczyć na wzrost pensji, ale podkreśl także, że zależy Ci na niej. Zapytaj, kiedy możecie wrócić do rozmów o szef zaczyna si ę migać, że teraz to trudno mu ustalić termin, przejmij ster i zaproponuj orientacyjny okres (za kwartał? Pół roku?).Poproś również o określenie, co konkretnie musisz zrobić, by zasłużyć na podwyżkę. Ustal z szefem jasne cele. Po omówieniu szczegółów, poproś o pisemne podsumowanie spotkania. Jeśli Ci go nie prześle, sporządź je notatce podkreśl spodziewany termin kolejnego spotkania. Wyślij mu ją mailem, z informacją na końcu, że jeśli coś się nie zgadza, niech da Ci znać lub uzupełni. Brak reakcji oznacza zgodę na przedstawiony scenariusz 😉 Bez wyrzutów sumienia powołuj się na ten mail w ważna rzecz na koniec: nie pozwól przełożonemu zapomnieć, że chcesz wrócić do rozmowy. To nie tak, że masz mu zniknąć z oczu na pół roku i potem wyskoczyć z radosnym HURRA, oto nastał termin naszej kolejnej rozmowy!Rozpisz sobie plan działania i informuj szefa o postępach w jego realizacji. Nie za często, by nie czuł się osaczony, ale jeśli ustaliliście powrót do rozmów za 6 miesięcy, to relacja raz w miesiącu lub dwa w zupełności Ci się ten wpis? Uważasz go za przydatny? Będzie mi niezmiernie miło, jeśli podzielisz się nim ze znajomymi! Możesz też polubić Kobiece Finanse na Facebooku, zaobserwować mnie na Instagramie lub śledzić na Twitterze! Wtedy zawsze będziesz na bieżąco z nowymi wpisami, ciekawostkami, wartymi odnotowania wydarzeniami i poradami 🙂 Co czwarty Polak przed końcem roku uda się do szefa po podwyżkę – mówią wyniki ankiety UCE Research i Syno Poland, w której wzięło udział ponad tysiąc pracowników. Z takim zamiarem noszą się przede wszystkim osoby zarabiające dużo powyżej średniej krajowej. Można przypuszczać, że są już doświadczone w staraniach o wyższą pensję. A co z całą resztą? Ludzie nie proszą o podwyżkę z różnych powodów. Jedni uważają proces za zbyt męczący, jednak większość po prostu się boi. Najczęściej przyczyną strachu jest brak wiary we własne siły. „Co będzie, jak dostanę i wszyscy będą mi się baczniej przyglądać? Z pewnością wkrótce się przekonają, że to była pomyłka”. Ten klasyczny syndrom oszusta – umniejszanie swoich zdolności, a przecenianie ich u innych – częściej dotyka kobiety niż mężczyzn. Kolejna rzecz to negocjacje. Sztuka wymagająca wiedzy i doświadczenia. Dobrzy negocjatorzy przedstawiani są jak magowie – sprytni, przebiegli, nieugięci. Taki wzorzec może człowieka onieśmielać. Wreszcie boimy się odmowy, a nawet utraty pracy. Wszystko jest jednak w naszej głowie. Fakty mówią wyraźnie, że odwaga popłaca. CareerBuilder, globalna strona rekrutacyjna, zrobił kilka lat temu badanie, które pokazuje, że aż 75 proc. osób, które proszą o podwyżkę, dostaje ją. Z tego choćby powodu, że często jest to mniejszy koszt niż utrata doświadczonego pracownika i zastąpienie go nowym. Nie ma więc nic strasznego w proszeniu o podwyżkę. Ale aby się udało, warto się wysilić. Wiadomo, że idealnej recepty nie ma, ale wystarczy trzymać się kilku zasad, by zwiększyć szansę na sukces. My zalecamy 9 kroków. 1. Zbierz swoje atuty Aby zrobić ich rzetelną listę, warto się wspomóc kilkoma pytaniami. Czy od zatrudnienia albo ostatniej podwyżki dostałeś lub zgłosiłeś się do nowych obowiązków, masz większą odpowiedzialność? A może wykraczają one poza te określone w umowie? Może przynosisz firmie wartość, której nie potrafią zapewnić inni? Odpowiedz namacalnymi faktami, liczbami, wskaźnikami, np. oceną wydajności, statystykami sprzedaży, poziomem satysfakcji klientów czy realizacji celów, usprawnieniem procesów albo oszczędnościami. Każdą rolę da się opisać twardymi wskaźnikami i opiniami ludzi, których obsługujemy. Zawsze warto wykorzystać te stosowane przez twoją firmę. Takie dokumentowanie nie powinno być jednorazowe. Gdy robimy je na bieżąco, skracamy kolejne przygotowania do negocjacji o pieniądze, ale też lepiej wychodzimy na ocenach okresowych czy w staraniach o nową pracę. Biznesowo, bo za pomocą kwot i wskaźników opisujemy w ten sposób swoją ścieżkę kariery. Warto ją uzupełnić o dowody dobrej reputacji w branży, np. nagrody, artykuły, sieci kontaktów czy aktywność w profesjonalnych social mediach. Może pukają do nas headhunterzy? To wszystko są mocne strony. 2. Udowodnij swoją rynkową wartość Zrób rozeznanie, jak twoja dotychczasowa pensja ma się do rynkowych realiów. Stanowisko, poziom doświadczenia, umiejętności techniczne, dyplomy, uprawnienia dadzą się wycenić w każdej branży. Na tę wycenę wpływają też zjawiska zewnętrzne, np. brak określonego typu specjalistów, trudna sytuacja na rynku pracy. Wiarygodne dane znajdziesz najszybciej w wyszukiwarkach wynagrodzeń dostępnych na stronach dużych rekrutacyjnych serwisów, ale też po prostu pytając ludzi ze swojej zawodowej sieci albo specjalistów HR czy rekruterów. Dużo wniesie przejrzenie aktualnych ofert pracy. A jeśli nie ma zbyt wiele takich dla twojego stanowiska, możesz poszukać innych, na których wymaga się kompetencji uniwersalnych, które posiadasz (np. komunikatywność, umiejętność obsługi klientów, umiejętności sprzedażowe). Zanim pójdziesz negocjować wyższą pensję, musisz wiedzieć, jakie są rynkowe widełki płac dla twojej roli. Zaimponujesz tym pracodawcy i udowodnisz, że opierasz się na rozsądku, a nie na emocjach. 3. Wejdź w buty szefa i przyjrzyj się kondycji firmy Rozumiejąc interesy szefa oraz firmy i dostosowując je do własnych spraw, masz większe szanse na uzyskanie tego, co chcesz. Rozmawiając o podwyżce, zwróć uwagę na priorytety szefa i wyjaśnij, jak możesz pomóc w ich osiągnięciu. Zbadaj sytuację firmy, by sprawdzić, czy są jakieś przeszkody, które mogą zablokować cię w staraniach o podwyżkę, np. zwolnienia lub cięcie kosztów. Gdy pokażesz, że znasz te wyzwania i chcesz pomóc je rozwiązać, wykażesz chęć współpracy i nie będziesz się jawił wyłącznie jako źródło żądań. Przyznanie ci podwyżki będzie wręcz wspierało interesy szefa. Zachowaj pokorę. Menedżerowie balansują między naciskami ze strony klientów, własnego przełożonego, reszty zespołu i innych sił, które mogą być dla ciebie wcale niewidoczne. Jak jeszcze możesz pomóc? Choćby w tak prozaiczny sposób, że przygotujesz szefowi dokument zbierający twoje argumenty za wzrostem pensji, który on będzie mógł wykorzystać do uruchomienia sprawy. To zaoszczędzi mu mnóstwo czasu w kontaktach z HR i przełożonymi, którym będzie musiał uzasadnić wniosek. 4. Odpowiednio się nastaw Skup się na tym, na co zasługujesz, a nie czego potrzebujesz. Rozmowa z szefem powinna być czysto biznesowa. To nie emocjonalny apel i miejsce na sprawy osobiste, jak np. konieczność opłacenia kredytu. Argumentuj faktami, a nie emocjami. Spokoju ducha przed rozmową doda ci z pewnością uporządkowanie takich kwestii jak niedokończone projekty, odłożone zadania, a nawet odgruzowanie biurka – wszystkiego, co nie wygląda na idealne. Nie spodziewaj się również natychmiastowego zrozumienia. Na pewno pojawi się jakiś opór ze strony szefa, ale nie szykuj się od razu na walkę. Spokojem i współpracą zdziałasz więcej. Współpraca jest tu kluczowa, co możesz podkreślić, używając często formy „my”. Nie zniechęcaj się też, gdy nie wyjdzie za pierwszym razem. Mogą przeszkodzić całkiem niezależne od szefa sprawy. Potraktuj swoje starania jak trening. 5. Przygotuj scenariusz rozmowy i go przećwicz Aby nie wypaść z kursu podczas rozmowy, warto przygotować sobie scenariusz i go przećwiczyć. Wyrażenie wdzięczności za to, co obecnie masz w firmie, będzie profesjonalnym wstępem. Wydawałoby się, że schemat działania skuteczny w sprzedaży przyda się również tutaj – najpierw zachwala się produkt, potem podaje cenę. Jest jednak odwrotnie. Badania pokazują, że najpierw trzeba zakotwiczyć uwagę szefa kwotą, a potem wyjaśnić, dlaczego jest właśnie taka. To pozwala uniknąć napięcia i ukierunkowuje rozmówcę na szukanie potwierdzenia w argumentach. Najlepiej podać też oczekiwany przedział, a nie kwotę. To pokazuje naszą elastyczność. Nie przesadzajmy jednak, górna granica powinna być wciąż możliwa do obronienia. Rozmowę zaczynamy więc od konkretu, a potem przechodzimy do argumentów – pokazujemy atuty, udowadniamy swoją rynkową wartość. Po przedstawieniu propozycji dajemy szefowi czas na odpowiedź. Z pewnością zechce o coś dopytać. I mogą to być rzeczy w stylu: Czy od nas odejdziesz, gdy nie dam ci podwyżki? Czy naprawdę uważasz, że to dobry moment? Warto sobie wcześniej te możliwe pytania wyobrazić i przećwiczyć odpowiedzi, by uniknąć zaskoczenia. Prawdopodobnie nie uzyskasz od razu decyzji wiążącej co do podwyżki, ale nie nalegaj. Zapytaj, kiedy można się jej spodziewać. Podziękuj za poświęcony czas. Osobiście, a potem możesz jeszcze w e-mailu, podsumowując przy okazji waszą rozmowę. 6. Miej w zanadrzu plan B Może się zdarzyć, że od razu dowiesz się, że podwyżka nie jest w tej chwili możliwa. Najpierw zapytaj więc, dlaczego. Czynniki mogą być poza kontrolą szefa. Może też nie być jeszcze przekonany. Przygotuj się więc, by spytać, co trzeba zrobić, by zdobyć podwyżkę. Jakie umiejętności są potrzebne i jakie wyniki, żeby uzyskać wzrost pensji. I kiedy byłby dobry moment, żeby znów porozmawiać. Gdy i to jest niemożliwe, być może jest jakiś inny sposób poprawy warunków zatrudnienia – zmiana roli, nowe zadania, benefity, dodatki, dostęp do służbowych sprzętów. Dla niektórych ważny może być elastyczny czas pracy, więcej urlopu lub możliwość rozwoju. Warto to wszystko sobie przemyśleć zawczasu. 7. Wybierz odpowiedni moment Najgorsze, co można zrobić, to zaskoczyć szefa prośbą o podwyżkę. Sygnał, że o tym będzie mowa, powinien być wysłany z dużym wyprzedzeniem. Najlepiej od razu zarysować wstępne argumenty, by pokazać, w jakim kierunku ma zmierzać rozmowa. Można dopytać, czy szef nie chciałby wcześniej otrzymać jakichś materiałów. Warto zastanowić się nad spokojnym miejscem i porą dnia. Fachowcy radzą, by planować spotkanie popołudniowe, bo po lunchu ludzie są zrelaksowani. Weź też pod uwagę szerszą perspektywę. Dowiedz się, w jakiej kondycji jest firma i kiedy ustalany jest budżet. Z pewnością lepiej jest prosić o podwyżkę np. po zakończeniu ważnego projektu, a nie w trakcie jego trwania. Można też połączyć rozmowę z ocenami okresowymi. No i prozaiczne, ale ważne – działajmy, gdy szef jest zadowolony. 8. Zrób to, ale bez błędów Przygotowany? No to działaj. Odpowiednio się ubierz, nie spóźnij się, bądź energiczny i rzeczowy. Zacznij realizować przećwiczony scenariusz. Jeśli dobrze się przygotowałeś, z pewnością zachowasz pewność siebie. Musisz jednak zdecydowanie unikać kilku zachowań. Nie używaj gróźb, nie stawiaj ultimatum, nie włączaj emocji. Nie zaczynaj od litanii skarg, przedstawiając swoją obecną pensję jako problem. Nie porównuj też swojego wynagrodzenia z innymi w firmie (ochrona informacji!). Rozmowa powinna być otwarta. Zamiast robić prezentację, zadawaj jak najwięcej pytań. Poznasz punkt widzenia szefa, jego problemy, obawy, potrzeby i cele. Dowiesz się, czego chce, i będziesz mógł dostosować swoje odpowiedzi do potrzeb w taki sposób, by miał poczucie, że będziesz jego wsparciem. A gdy pojawi się niezręczna cisza? Nie przerywaj jej. Czasem milczenie jest złotem. Być może nieumiejętność zniesienia przez szefa niezręcznej ciszy okaże się najskuteczniejszym sposobem na wyższą pensję. 9. Zakończ z gracją Jeśli się nie uda, nie złość się, nie obrażaj, nie pal za sobą mostów. Pokażesz profesjonalizm i cierpliwość. A gdy się uda, ważne jest, byś udowodnił, że na podwyżkę zasłużyłeś. Pracuj ciężko i dokumentuj swoje osiągnięcia, by już szykować się do kolejnej rozmowy. Kto z nas, gdyby tylko była taka możliwość, nie chciałby zarabiać więcej? Lepsze zarobki są marzeniem bardzo wielu pracowników — no właśnie, marzeniem, a nie celem. Niewielu w tej kwestii decyduje się na podjęcie konkretnym kroków, gdyż na samą myśl o takiej rozmowie zaczyna się niesamowicie stresować. Współcześnie wciąż zmierzamy się z problemem, w którym pieniądze to temat tabu, a ludzie niechętnie mówią o swoich osiągnięciach. Czujesz, że zasługujesz na podwyżkę? Chcesz przeprowadzić rozmowę na ten temat ze swoim przełożonym, ale nie wiesz, od czego zacząć i jak to zrobić? W dzisiejszym artykule pomożemy Ci rozwiać wszelkie wątpliwości i wskażemy, jakich argumentów warto użyć, aby mieć większe szanse na powodzenie! Przemyśl, dlaczego zasługujesz na podwyżkę? Krok podstawowy, na tyle istotny, że bez niego nie zalecamy rozpoczęcia rozmowy. Dokonaj analizy swoich dotychczasowych obowiązków, sukcesów, atutów, nabytych nowych umiejętnościach oraz udoskonaleń, które wprowadziłeś, lub problemów, które rozwiązałeś. Bądź świadomy swojej wartości i udowodnij pracodawcy, że warto zainwestować w Twój dalszy rozwój! Bez odpowiedniego przygotowania się do rozmowy ryzykujesz, że rozmowa nie zakończy się w sposób, jaki tego oczekujesz. Długi staż pracy czy też podstawowe wykonywanie swoich obowiązków nie jest odpowiednim argumentem prośby o podwyżkę, chyba że… dokonasz przeglądu wynagrodzeń na swoim stanowisku i przedstawisz pracodawcy, że w porównaniu do innych na tym samym stanowisku zarabiasz zdecydowanie za mało. Nie każda firma prowadzi coroczny przegląd wynagrodzeń, także tutaj dodatkowe zadanie domowe dla Ciebie! Czy jest dobry moment, aby prosić o podwyżkę? Zdecydowanie! Największe szanse na powodzenie masz pod koniec roku, gdyż jest to okres, w którym firmy planują budżet na kolejny rok. Niestety częstym argumentem odmowy podwyżki jest brak możliwości finansowych, gdyż pracodawca nie uwzględnił podwyżek w budżecie. Dlatego pamiętaj, aby zasygnalizować swoje potrzeby wcześniej! Weź pod uwagę również zaplanowanie spotkania. Poproś swojego przełożonego o ustalenie konkretnej daty i godziny, abyście obydwoje spodziewali się tej rozmowy. Zapewne znasz mniej więcej harmonogram pracy swojego przełożonego — zaproponuj taki dzień, w którym wiesz, że nie ma napiętego kalendarza czy też cotygodniowych i wymagających raportów. Istotna jest również pora dnia — wiadomo, że pod koniec pracy bardziej myślimy już o jej końcu, dlatego celuj w godziny bliższe rozpoczęcia pracy, niż jej zakończenia. Dobrym momentem jest również tak zwany moment zawodowy — np. gdy właśnie zakończyłeś z sukcesem istotny projekt, objąłeś jakiś czas temu obowiązki po kimś innym, a może w jakiś sposób usprawniłeś działania firmy. Im „świeższy” temat, tym lepiej dla Ciebie, dlatego nie zwlekaj! Jak rozmawiać o podwyżce? Nasza rada: konkretnie. Im więcej argumentów oraz danych masz przygotowanych, tym lepiej. Istotnym jest również, aby podejść do tematu ze spokojem, bez emocji oraz stresu. Pamiętaj, że to jedynie rozmowa. Najgorsze, co może się stać, to nie dostaniesz podwyżki. Zaczynając rozmowę ze swoim przełożonym, proponujemy, aby wprost zapytać go, co sądzi na temat Twojego dotychczasowego zatrudnienia, informując przy tym, że zajmowane stanowisko jest dla Ciebie istotne, a informacja zwrotna może pozwolić Ci na dalszy rozwój. Gdy rozmowa nabierze tempa, a otrzymany feedback od przełożonego będzie pozytywny, poinformuj spokojnie, iż obecne wynagrodzenie wpływa na Ciebie de motywująco. Pamiętaj, aby w trakcie rozmowy unikać ogólników — skup się na tym, aby pokazać, że Twoja praca przynosi firmie korzyści. Przedstaw swoje osiągnięcia, obowiązki, które wykraczały poza Twój podstawowy zakres i nie zapomnij o swoich atutach. Jako ciekawostka, radzimy unikać słowa podwyżka. Psychologicznie pierwszym skojarzeniem będzie większe wynagrodzenie za tę samą pracę. Spróbuj zamienić to słowo na informację, że chciałbyś dostosować swoje wynagrodzenie. Jak NIE rozmawiać o podwyżce? W tej kwestii warto kierować się zasadą nieangażowania swoich emocji, gdyż nie są one dobrym doradcą w kwestiach zawodowych. W trakcie rozmowy pamiętaj, że pracodawca nie ma obowiązku, aby przyznać Ci podwyżki. Przygotowałyśmy dla Ciebie kilka argumentów, które często wykorzystywane są w trakcie takiej rozmowy, jednak zdecydowanie wpłyną na niepowodzenie Twojej rozmowy. Jeżeli swoją rozmowę planujesz bazować na jednym z poniższych argumentów, to radzimy, aby przygotować się dokładniej i znaleźć bardziej konkretne przykłady. Pracuję tu już tak długo i wciąż nie otrzymałem podwyżki. Czas najwyższy!Powiększyła mi się rodzina i potrzebuję pieniędzy na utrzymanie kredyt i mam problem z jego zarabia więcej niż ja. Oprócz niemotywowania swojej prośby sytuacją prywatną warto również pamiętać o tym, aby nie przyjmować postawy roszczeniowej oraz nie grozić odejściem w przypadku odmowy. Nie zabrzmi to profesjonalnie, wiadomo, że pracujemy dla pieniędzy, ale jeżeli jest to Twój jedyny powód, to pracodawca nie będzie tym zachwycony, gdyż chce pracownika, którego motywacja wykracza poza pieniądze. O jaką kwotę prosić? Przygotuj jasno swoje oczekiwania, gdyż pracodawca nie zaproponuje Ci konkretnej wysokości podwyżki. Gdy już to określisz, możesz śmiało nieco zawyżyć swoje oczekiwania, aby mieć możliwość ewentualnych negocjacji. Najbezpieczniejszą kwotą, o którą warto wnioskować, jest od 10 do 15% – oczywiście wszystko zależy od branży oraz aktualnej sytuacji firmy. Z tego powodu zrób rozeznanie na rynku pracy, przeprowadzając przegląd wynagrodzeń. Co dalej? Scenariuszy zakończenia rozmowy o podwyżce jest kilka. Może się okazać, że przełożony od razu poinformuje Cię, że jak najbardziej podwyżka Ci się należy. Jest to najbardziej optymistyczny scenariusz. Najbardziej realistycznym jednak jest powrót do rozmowy, gdyż podjęcie decyzji wymaga konsultacji z innymi działami. Ustal wtedy konkretnie, kiedy możesz spodziewać się kolejnej rozmowy. Jeżeli pracodawca odmówi Ci zwiększenia wynagrodzenia, poproś, aby wyjaśnił Ci dlaczego. Być może nie jest to spowodowane Twoim brakiem wybitnych osiągnięć, a trudną sytuacją finansową firmy. W tym momencie to od Ciebie zależeć będzie, czy postanowisz poczekać, czy też rozpoczniesz poszukiwania nowej, lepiej płatnej pracy. Poproś przełożonego o powrót do rozmowy za 3 miesiące, aby dokonać ponownego przeglądu płac w firmie, jeśli odmowa spowodowana była trudnościami finansowymi w firmie. Jeżeli jednak usłyszysz “nie, bo nie” to radzimy od razu rozpocząć poszukiwania nowego pracodawcy. Odwagi! Przygotuj się do rozmowy, zbierz konkretne argumenty i nie czekaj, aż pracodawca sam zaproponuje Ci podwyżkę! (Chyba że w firmie, w której pracujesz, odbywają się coroczne rozmowy, na podstawie których podejmowana jest decyzja o zwiększeniu wynagrodzenia na podstawie Twojego rozwoju i wykonywanych obowiązków). Jeśli tylko dobrze przygotujesz się do rozmowy, masz duże szanse na powodzenie. Powodzenia!

scenariusz rozmowy o podwyżkę